poniedziałek, 30 listopada 2015

Hejcio!

1)Dzisiaj dodano ofertę podwójnych SC ( star coins ), niestety tylko na 1 dzień :/
Mnie udało się skorzystać i dokonałam zakupu S.C. ;)
tutaj link do promocji :

https://www.starstable.com/pl/news


2)Postanowiłam dzisiaj wstawić kolejną część historii a więc życzę miłej lektury :P:

CZĘŚĆ 2

Przygotowania do przeprawy przez Lustrzane Bagna

Już od tygodnia potajemnie przygotowywałam się do wyprawy.Zaczęłam od przygotowania planu, który wyglądał tak:

1) Majątek przekażę w ręce Hermana

2)Będę trenować Moon 3h dziennie aż do osiągnięcia wyraźnych postepów

3)Spakuję się

4) Wyjadę

5)Kupię wyposażenie

6)...

Mój plan jak na tydzień obmyślania wyglądał żałośnie ale z drugiej strony, jak miał wyglądać? Co jeszcze miałam dopisać? To było wszystko co musiałam zrobić. Pozostało mi jedynie zacząć go realizować.

Podjęłam decyzję, że od razu opowiem o wszystkim Hermanowi, potem pojadę do miasta po sprzęt a na koniec zacznę trening. Jeszcze dzisiaj!

Pojechałam do miasta wybór sprzętu był ogromny, więc z góry postanowiłam, że kupie taki aby był jak najodporniejszy na warunki pogodowe i (musiałam!) tworzył komplet. Pierwszy zestaw który PRAWIE kupiłam, ponieważ nie zwróciłam uwagi na kolor, dawał nieźle po oczach. Ale głupiutka jesteś, jak mogłaś wybrać tak jasny strój? Ochrzaniłam się w myślach. Natychmiast odniosłam jaskrawy zestaw i wybrałam też ładny ale zlewający się z otoczeniem. Po udanych zakupach natychmiast osiodłałam Moon i ruszyłam na pierwszy trening w nowym sprzęcie. Dodatkowo wynajęłam profesjonalny tor crossowy! Wiele czasu minęło zanim pierwszy raz go w ogóle przejechałam, ponieważ był on tak długi i pozakręcany, że nie mogłam się w nim połapać. W końcu po 5 godzinach zmęczona, poprawka wypruta wróciłam do stajni. Gdy zajęłam się Moon i weszłam do domu a potem do mojego pokoju padłam na łóżko mówiąc tak nareszcie tylko ja i poduszka.

Mijały dni...tygodnie....miesiące...schudłam zbędne kilogramy, zmieniłam dietę na zdrowszą, wyeliminowałam komputer, Moon wreszcie wyrobiła mięśnie. Radziłyśmy sobie i z siodłem i bez siodła i z ogłowiem i bez ogłowia, tor crossowy mogłam jeździć z zawiązanymi oczami, każdy skrawek KAŻDEGO toru w całej dostępnej części Epony był mi świetnie znany. TAK! Udało mi się! Teraz byłam przygotowana na każde niebezpieczeństwo.

???:Prawie każde moja mała, prawie ....
Muhahahhahaha..


C.D.N.

Mam nadzieję ,że się wam podobało ;) Ciąg dalszy...niedługo



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz